Wizyta studyjna ECOMARINAS: Jezioro Charzykowskie i marina w Białej Górze: każda kropla spływa do morza

Wizyta studyjna ECOMARINAS: Jezioro Charzykowskie i marina w Białej Górze: każda kropla spływa do morza

Od Jeziora Charzykowskiego po Zespół Śluz w Białej Górze – ostatnia wizyta studyjna ECOMARINAS pokazała, że ochrona Bałtyku zaczyna się daleko od brzegu: w klubach żeglarskich, marinach, hotelach, podczas warsztatów i w odpowiedniej infrastrukturze rzecznej.

W dniach 6–7 maja 2026 roku partnerzy projektu ECOMARINAS, realizowanego w ramach programu Interreg South Baltic, spotkali się w Charzykowym i Białej Górze podczas szóstej wizyty studyjnej. Program obejmował wizytę w Marinie Charzykowy, prezentację zrównoważonych rozwiązań hotelarskich w Hotelu Notera, wykład prof. Jana Marcina Węsławskiego z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, sesję komunikacyjną prowadzoną przez Fundację MARE oraz warsztat poprowadzony przez przedstawiciela EUCC-D. Drugiego dnia uczestnicy odwiedzili Marinę Biała Góra oraz zabytkowy kompleks śluz.

Zgodnie z szerszą logiką projektu ECOMARINAS, wizyta nie dotyczyła wyłącznie infrastruktury marin. Była także próbą prześledzenia, w jaki sposób decyzje podejmowane w głębi lądu wpływają na stan Morza Bałtyckiego. Trasa wizyty nie była przypadkowa. Bałtyk nie zaczyna się na plaży, lecz daleko od wybrzeża – w górskich źródłach, skąd woda płynie przez całą zlewnię aż do morza.

 


Śródlądowa perspektywa ma znaczenie dla morza

Niemal całe terytorium Polski, bo aż 99,7%, leży w zlewni Morza Bałtyckiego. Oznacza to, że woda z prawie każdego polskiego miasta, pola, lasu, drogi, mariny – zarówno śródlądowej, jak i morskiej – oraz z każdego brzegu rzeki, ostatecznie trafia do morza. Cała zlewnia Bałtyku obejmuje czternaście państw i jest zamieszkiwana przez około 85 milionów ludzi. Presje wywierane na środowisko nie rozkładają się równomiernie: jedne obszary charakteryzują się dużą gęstością zaludnienia, inne intensywnym rolnictwem, turystyką, przemysłem lub przebiegiem ważnych korytarzy transportowych. Ostatecznie jednak morze przyjmuje sumę wszystkich tych oddziaływań.

Dlatego w ramach projektu ECOMARINAS odwiedzamy także mariny śródlądowe. Czystsze wody przybrzeżne zależą również od decyzji podejmowanych w górze zlewni. Stacja odbioru ścieków z jednostek pływających na jeziorze, zrównoważona polityka zarządzania w hotelu, obiekt śluzowy na rzece czy warsztat z lokalnymi interesariuszami – wszystko to stanowi element holistycznego podejścia do ochrony Morza Bałtyckiego.

Jezioro Charzykowskie: port, szkoła, wspólnota i tradycja żeglarska na Kaszubach

Jezioro Charzykowskie oraz krajobrazy wokół Charzykowa są częścią szerszego systemu ekologicznego, powiązanego ze szlakami wodnymi Brdy oraz obszarami chronionymi Borów Tucholskich. UNESCO opisuje Rezerwat Biosfery Bory Tucholskie jako jeden z największych kompleksów leśnych w północno-zachodniej Polsce, obejmujący lasy sosnowe i liściaste, wrzosowiska, jeziora lobeliowe, jeziora dystroficzne oraz torfowiska. W Marinie Charzykowy zobaczyliśmy marinę, która jest jednocześnie szkołą i przestrzenią wspólnotową. Marina gości kluby żeglarskie, grupy szkoleniowe i lokalnych użytkowników. Dysponuje około 150 miejscami cumowniczymi i organizuje mniej więcej 15 wydarzeń żeglarskich rocznie.

Charzykowy to także jedno z symbolicznych miejsc narodzin polskiego żeglarstwa. To tu powstał pierwszy polski klub żeglarski – dzisiejszy Chojnicki Klub Żeglarski, działający w tym miejscu od 1922 roku. Historia ChKŻ pokazuje, że kultura żeglarska nie dotyczy wyłącznie sportu czy rekreacji. Jest w dużej mierze ciągłością tradycji i lokalnej tożsamości. Marina jest więc miejscem, w którym przyszli żeglarze uczą się zasad i ograniczeń, ale także czytania wiatru i szacunku do wody. To właśnie jest przestrzeń, w której może rodzić się zmiana zachowań.

Ta historia ma znaczenie dla ECOMARINAS, ponieważ oznacza, że jako partnerzy projektu możemy omawiać standardy środowiskowe w miejscu, w którym liczne pokolenia żeglarzy uczyły się obecności na wodzie. Patrząc z perspektywy szerszego regionu jezior kaszubsko-pomorskich, tradycja ta nie była budowana wyłącznie wokół prestiżu, lecz przede wszystkim wokół praktyki: klubów, regat, szkolenia młodzieży, obozów, harcerstwa i codziennej bliskości wód śródlądowych.

    

     

    

Odpowiedzialna turystyka jest częścią ochrony wód

W Hotelu Notera nad samym Jeziorem Charzykowym, przyjrzeliśmy się zrównoważonej turystyce jako ważnemu elementowi ochrony wód. Położenie obiektu w Borach Tucholskich bezpośrednio wpływa na sposób, w jaki hotel rozumie odpowiedzialność środowiskową. Wdrożono tu liczne rozwiązania ekologiczne, które pomagają ograniczać zużycie energii i wody oraz minimalizować ilość odpadów.

Należą do nich między innymi gruntowe pompy ciepła, odzysk wody deszczowej – wykorzystywanej do podlewania ogrodu, panele fotowoltaiczne, odzysk ciepła z wody basenowej, system BMS służący do monitorowania zużycia energii i zarządzania pracą urządzeń, wyłączniki prądu oraz system automatycznego wyłączania klimatyzacji po otwarciu drzwi balkonowych, a także lampy UV wspierające uzdatnianie wody basenowej.

Polityka less waste, współpraca z lokalnymi dostawcami, wspieranie regionalnych usług turystycznych oraz proekologiczne wydarzenia edukacyjne – w tym sprzątanie brzegów jeziora, sadzenie drzew i gry przyrodnicze dla dzieci – pokazują, że turystyka może albo zwiększać presję na dane miejsce, albo pomagać budować troskę o środowisko.

Zrównoważone mariny potrzebują nauki

Wizytę studyjną wzbogacił wykład profesora Jana Marcina Węsławskiego z Instytutu Oceanologii Polskiej Akademii Nauk. Pomógł on umieścić praktyczne rozwiązania stosowane w marinach w szerszym kontekście ekologicznym. Morze Bałtyckie kształtowane jest przez naturalne procesy fizyczne, takie jak fale, erozja, temperatura i zasolenie, a także przez procesy biologiczne, w tym rozmieszczenie i wymianę gatunków. Jednocześnie jego stan pozostaje silnie zależny od działalności człowieka: zanieczyszczeń, infrastruktury, zaburzeń siedlisk oraz prób inżynieryjnego zarządzania złożonymi ekosystemami.

Dla projektu ECOMARINAS ta perspektywa jest kluczowa. Projekt nie traktuje marin jako odizolowanych obiektów technicznych, lecz jako miejsca styku ludzi, infrastruktury, wody i ekosystemów. Wiedza naukowa jest zatem potrzebna na każdym etapie: przy planowaniu inwestycji, wyborze technologii, zarządzaniu codziennym funkcjonowaniem obiektów oraz ocenie, czy dane rozwiązanie rzeczywiście zmniejsza presję na zbiorniki wodne i Morze Bałtyckie.

Jednym z najważniejszych przesłań wykładu było to, że priorytetem powinno być ograniczanie zanieczyszczeń i zaburzeń pochodzących ze źródeł antropogenicznych. W kontekście ECOMARINAS bezpośrednio łączy się to z głównymi obszarami projektu: podnoszeniem standardów gospodarki wodnej w marinach, zbiórką substancji niebezpiecznych z jednostek pływających, ograniczaniem zanieczyszczeń ściekowych oraz zmniejszaniem wpływu marin na środowisko. Mariny nie rozwiążą wszystkich problemów Bałtyku, ale mogą zapobiegać przedostawaniu się konkretnych zanieczyszczeń do wody i ułatwiać użytkownikom odpowiedzialne zachowania.

Kolejna ważna kwestia dotyczyła różnicy między lądem a morzem. Na lądzie jednym z centralnych problemów ekologicznych jest często fragmentacja siedlisk. W morzu – jak podkreślił profesor Węsławski – problem bywa inny: homogenizacja. Ekosystemy morskie mogą tracić różnorodność nie dlatego, że zostają podzielone na oddzielne fragmenty, lecz dlatego, że złożone, lokalnie specyficzne siedliska ulegają uproszczeniu i stają się coraz bardziej do siebie podobne. Ma to znaczenie dla ECOMARINAS, ponieważ przy rozwoju marin nie powinniśmy pytać wyłącznie o to, czy infrastruktura jest „czysta”, ale także o to, czy respektuje lokalne siedliska, strukturę dna, złożoność linii brzegowej i charakter miejsca. Zrównoważone projektowanie powinno unikać przekształcania różnorodnych nabrzeży w jednolite przestrzenie techniczne.

Trzecie przesłanie dotyczyło strefowania, czyli wykorzystywania danych przestrzennych i narzędzi wspierających podejmowanie decyzji do określania, gdzie należy priorytetowo traktować ochronę, użytkowanie lub inwestycje, a gdzie powinny powstawać morskie obszary chronione (MPAs). W ochronie środowiska morskiego narzędzia takie jak Zonation pomagają porównywać wartości ekologiczne, jakość siedlisk, łączność ekologiczną, zagrożenia i koszty w ujęciu przestrzennym. Dla ECOMARINAS nie oznacza to, że każda marina ma stać się obszarem chronionym. Oznacza natomiast, że planowanie powinno być oparte na specyfice miejsca i na dowodach naukowych. Niektóre obszary mogą być odpowiednie dla infrastruktury, inne dla edukacji i rekreacji o niskim wpływie, a jeszcze inne powinny pozostać mniej zakłócone ze względu na swoją wrażliwość ekologiczną.

Wykład potwierdził jedną z głównych lekcji całej wizyty studyjnej: zrównoważone mariny potrzebują nauki nie jako dodatku, lecz jako fundamentu. Usprawnienia techniczne, działania edukacyjne i współpraca z interesariuszami stają się skuteczniejsze, gdy są prowadzone w oparciu o zrozumienie sposobu funkcjonowania ekosystemów wodnych oraz ich podatności na presje.

Warsztat EUCC-D: mapy interesariuszy jako żywe narzędzia

Wizyta studyjna obejmowała również trzeci warsztat EUCC-D poświęcony mapowaniu zaangażowania interesariuszy. Partnerzy powrócili do mapy władzy/zainteresowania, opracowywanej podczas wcześniejszych sesji: pierwszego ćwiczenia mapującego w Västervik, które dało ogólny przegląd interesariuszy, oraz drugiego ćwiczenia w Stralsundzie, skoncentrowanego na interesariuszach związanych z konkretnymi inwestycjami pilotażowymi.

Przed sesją partnerzy przeanalizowali obie mapy na platformie Miro i postawili sobie dwa pytania: czy któryś z interesariuszy zmienił swoją pozycję pod względem wpływu lub zainteresowania? Czy pojawili się nowi interesariusze? Warsztat przypomniał, że mapowanie interesariuszy nie jest statycznym dokumentem. To żywe narzędzie, które zmienia się wraz z projektem, lokalnymi inwestycjami oraz osobami i instytucjami coraz mocniej angażującymi się w działania. Ten trzeci krok pomógł partnerom przejść od samego wyliczania interesariuszy do aktywnego planowania ich zaangażowania.

Biała Góra i Pętla Żuławska

Drugiego dnia odwiedziliśmy Marinę Biała Góra oraz śluzę. Marina jest mniejsza niż wiele portów nadmorskich, ale jej położenie – w miejscu, gdzie spotykają się Wisła i Nogat – nadaje jej strategiczne znaczenie. Śluza Biała Góra opowiada długą historię zarządzania wodą i stanowi imponującą budowlę hydrotechniczną. Obejmuje nie tylko samą śluzę, ale także most będący doskonałym punktem widokowym na Dolinę Wisły, jaz oraz dużą śluzę z dodatkowym jazem i śluzą łączącą rzekę Liwę z Nogatem.

Śluza Biała Góra jest pierwszą i największą śluzą w kaskadzie Nogatu. Jej główną funkcją jest ochrona terenów położonych wzdłuż brzegów rzeki przed powodzią. Ceglana, czerwona śluza została zbudowana w latach 1912–1915. Jest to obiekt nietypowy i unikatowy w skali Polski, a jego najstarsze elementy pochodzą z 1852 roku. Śluza posiada pięć par wrót – podwójne wrota działające w obu kierunkach oraz wrota przeciwpowodziowe, zamykane przy wysokich stanach wody na Wiśle, co uniemożliwia wówczas korzystanie ze śluzy.

Obiekt jest częścią Szlaku Zabytków Hydrotechniki i przypomina, że ochrona wód zależy także od utrzymania, adaptacji i odpowiedzialnej eksploatacji istniejącej infrastruktury. Równie istotne jest ekologiczne otoczenie Białej Góry. Tuż obok kompleksu śluz znajduje się florystyczny rezerwat przyrody Biała Góra, utworzony w 1968 roku w celu ochrony kserotermicznych, ciepłolubnych zbiorowisk roślinnych na stromym prawym brzegu Wisły.

Biała Góra pozwoliła nam także spojrzeć na mariny jako elementy szlaków. Pętla Żuławska nie jest wyłącznie atrakcją turystyczną. To sieć dróg wodnych, śluz, małych portów i krajobrazów deltowych, łącząca lokalną historię ze współczesną turystyką wodną. Jej modernizacja tchnęła nowe życie w miejsca takie jak Biała Góra, gdzie infrastruktura mariny została rozwinięta jako część szerszego szlaku wodnego.

Pomorski Szlak Żeglarski dodaje do tego kolejną skalę: regionalną sieć marin i destynacji żeglarskich, łączącą wody przybrzeżne i śródlądowe. Razem szlaki te pokazują, że zrównoważonego rozwoju marin nie można planować wyłącznie punktowo, miejsce po miejscu. Należy myśleć o nim systemowo, ponieważ każdy port wpływa na to, jak ludzie się przemieszczają, gdzie się zatrzymują, jak pozbywają się odpadów, jak korzystają z wody i jak odnoszą się do krajobrazu.

 

Bałtyk zaczyna się wszędzie tam, gdzie płynie woda

Ta wizyta studyjna zabrała nas w głąb lądu, ale nadal była wizytą poświęconą Morzu Bałtyckiemu. Przypomniała nam, że Bałtyk zaczyna się daleko od wybrzeża, a ochrona morza rozpoczyna się na długo przed tym, zanim woda dotrze do linii brzegowej.

Projekt ECOMARINAS jest współfinansowany przez Program Interreg South Baltic 2021–2027 ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego i będzie realizowany do czerwca 2027 roku przez ośmiu partnerów z czterech państw bałtyckich. Projekt odpowiada na pilne wyzwania, takie jak oczyszczanie ścieków, zarządzanie gatunkami inwazyjnymi, ograniczanie zanieczyszczenia plastikiem oraz adaptacja do zmian klimatu. Jego powodzenie wymaga łączenia innowacji technicznych i współpracy międzynarodowej z działaniami lokalnymi oraz wiedzy naukowej z zaangażowaniem społecznym.

 

 

Udostępnij na: